Mój codzienny makijaż jest bardzo
naturalny, szybki i łatwy do wykonania.
Na policzki, czoło, nos i brodę
nakładam punktowo odrobinę Diorskin Nude BB Creme nr 002 Fair, a
następnie rozprowadzam palcami – ciepło rąk ułatwia równomierne
nałożenie produktu. Cienie pod oczami kamufluję korektorem Lumi
Magique nr 2 Medium z L'oréal.
Następnie nakładam najjaśniejszy różowy cień z paletki Big
Beautiful Eyes Benefit na całą powiekę, środkowym cieniem koloru
różowego złota przyciemniam zewnętrzne kąciki oczu. Potem rysuję
bardzo wąską czarną kreskę, tuż przy linii rzęs, kredką Khol
and Contour Bourjois i rozcieram ją ciemnobrązowym cieniem z
paletki, otrzymując delikatny efekt smoky. Rzęsy maluję tuszem
Baby Doll YSL, który je pięknie wydłuża i rozdziela. Wzdłuż
kości policzkowych nakładam róż z Deborah Milano w odcienu 46
Rosa Pesca – ta firma to moje najnowsze odkrycie, ich róże i
cienie do powiek mają niesamowitą pigmentację, a cena za taką
jakość jest naprawdę niska. Na koniec omiatam twarz pudrem
rozświetlającym z L'oréal
nr 02 Rose Radieux, z tej samej kolekcji, co korektor. Jeszcze tylko
błyszczyk Gloss in Love Lancôme
nr 222 i jestem gotowa podbijać świat :-)
