Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lipgloss. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lipgloss. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 marca 2014

Gwiezdne Wojny na moich ustach, czyli recenzja Rimmel APOCALIPS. Star Wars on my Lips - Rimmel APOCALIPS Review.





Dzisiaj zapraszam na recenzję kosmetyku nie z tej Ziemi, czyli lakieru do ust Rimmel APOCALIPS. Jest to połączenie intensywnego koloru szminki, połysku błyszczyka i długotrwałej formuły, zamknięte w małym czarnym opakowaniu o intrygującym kształcie.

Today's post is a review of a make up item that's out of this world, i.e. APOCALIPS lip lacquer by Rimmel. It combines the intense colour of a lipstick, the shine of a lipgloss and the long-lasting formula of a lipstain, all contained in a little black strangely-shaped container.

Po raz pierwszy natrafiłam na APOCALIPS kilka tygodni temu i od razu wywarł na mnie niesamowite wrażenie. Po nałożeniu testera na rękę byłam zachwycona intensywną barwą lakieru. Później okazało się, że tak samo pięknie wygląda na ustach, pokrywając je gładką, połyskliwą warstwą koloru. Mam w swojej kolekcji pięć spośród siedmiu dostępnych odcieni:
  • Apocaliptic - intensywna fuksja, głęboki chłodny róż, mój ulubiony;
  • Out of this World - indyjska róża z drobinkami brokatu;
  • Stellar - klasyczna krwista czerwień;
  • Phenomenon - lekko różowy nude w stylu J. Lo;
  • Nude Eclipse - beżowy nude.
I came across APOCALIPS a couple of weeks ago and it immediately made a huge impression on me. Just by swatching it on my hand, I was amazed with the intense colour of the lacquer. Afterwards it turned out that it looks as beautiful on my lips as on my hand, covering them with a smooth shining layer. I have five out of seven available shades in my collection:
  • Apocaliptic - intense fuchsia, deep pink with cold undertones, definitely my favourite;
  • Out of this World - Indian rose with tiny shiny particles;
  • Stellar - classic red;
  • Phenomenon - pinkish nude, very J.Lo;
  • Nude Eclipse - beige nude.


Od lewej/From left: Nude Eclipse, Phenomenon, Out of this World, Apocaliptic, Stellar

Out of this World

Od lewej/From left: Nude Eclipse, Phenomenon, Out of this World, Apocaliptic, Stellar


Kosmetyk ma przyjemną, nieklejącą się konsystencję i delikatny zapach. Aplikator ze specjalnym zbiorniczkiem pozwala na łatwe i precyzyjne nakładanie lakieru. Nie wysusza ust, czego obawiałam się na początku. Lakiery są wyjątkowo trwałe i długo utrzymują się na ustach, co sprawdziłam w ekstremalnych warunkach dziennych i nocnych ;-) Aby uzyskać najlepszy efekt, polecam najpierw nawilżyć usta pomadką, potem nałożyć pierwszą warstwę koloru, następnie usunąć nadmiar "przygryzając" chusteczkę higieniczną i dopiero nałożyć ostatecznie kosmetyk.
Dodatkową zaletę stanowi cena, udało mi się kupić APOCALIPS za ok. 23 zł. 
Jedynym zastrzeżeniem może być wydajność, gdyż płynna konsystencja sprawia, że opakowanie 5.5 ml może nie wystarczać na zbyt długo, ale będę mogła to stwierdzić dopiero za jakiś czas.

The laqcuer has pleasent non-sticky texture and delicate scent. The shape of the applicator makes it easy to use with high precision. The cosmetic does not make the lips dry which I was afraid of in the beginning. The lacquers are very long-lasting which has been proved in extreme day and night conditions ;-) To achive the best effect I suggest moisturising your lips with a balm first, after that apply the first layer, remove the excess with a paper tissue and finally apply the second layer of colour. 
Another plus is the price of the product. I bought it for about 5 Euro.
The only objection I may have is the amount of product in a 5.5 ml container. I am afraid that it may not last too long because of its liquid consistency but I will only be able to tell that after using it for some time.

Podsumowując, lakier do ust Rimmel APOCALIPS ma piękne i intensywne kolory, połysk błyszczyka oraz lekką, długotrwałą konsystencję. Świetna jakość w bardzo przystępnej cenie. Zdecydowanie polecam :-) 

To sum up, the APOCALIPS lip lacquer by Rimmel comes in beautiful intense colours, it has the shine of a lipgloss and light long-lasting formula. Great quality for a very affordable price. I definitely recommend this product :-)




Instagram

czwartek, 13 lutego 2014

Lista życzeń: kolekcja makijażu Dior Trianon Wiosna 2014. Whishlist: Dior Trianon Spring 2014 Make Up Collection.



Co sezon sprawdzam nowe kolekcje makijażu Dior i zawsze znajduję tam prawdziwe skarby - limitowane edycje kosmetyków tej firmy to małe dzieła sztuki. Tak było i tym razem. W skład wiosennej kolekcji Dior Trianon, inspirowanej Marią Antoniną i Wersalem, wchodzą pastelowe cienie do powiek, pistacjowe, pudrowo różowe i fiołkowe, cukierkowe błyszczyki i lakiery do paznokci, czy też róże do policzków ozdobione słodkimi kokardkami. Mam ochotę od razu biec do perfumerii, by kupić wszystkie te cudeńka, ale na razie dopisuję je tylko do mojej "listy życzeń".

I check out new Dior make up collection every season and always find some treasures - limited editions of their cosmetics are little pieces of art. So is the case this time. Their spring Dior Trianon collection, inspired by Marie Antoinette and Versailles, includes pastel eyeshadows in colours such as pistachio, sugar pink or violet, candy-like lipglosses and nailpolishes as well as blushes decorated with cute bows. I feel like running out to the nearest make up store and buying all of these precious little things but for now I'm just adding them to my wishlist.



954 Pink Pompadour



763 Coral Bagateille. 946 Pink Reverie 


170 Angelique. 427 Opaline


122 Mousseline. 382 Minauderie. 442 Petillante. 772 Exquise.



001 Favorite



757 Souverine. 761 Courtisane. 774 Allegresse.  531 Rose Crinoline. 





Instagram

środa, 5 lutego 2014

Make up of the day

Mój codzienny makijaż jest bardzo naturalny, szybki i łatwy do wykonania.  

Na policzki, czoło, nos i brodę nakładam punktowo odrobinę Diorskin Nude BB Creme nr 002 Fair, a następnie rozprowadzam palcami – ciepło rąk ułatwia równomierne nałożenie produktu. Cienie pod oczami kamufluję korektorem Lumi Magique nr 2 Medium z L'oréal. Następnie nakładam najjaśniejszy różowy cień z paletki Big Beautiful Eyes Benefit na całą powiekę, środkowym cieniem koloru różowego złota przyciemniam zewnętrzne kąciki oczu. Potem rysuję bardzo wąską czarną kreskę, tuż przy linii rzęs, kredką Khol and Contour Bourjois i rozcieram ją ciemnobrązowym cieniem z paletki, otrzymując delikatny efekt smoky. Rzęsy maluję tuszem Baby Doll YSL, który je pięknie wydłuża i rozdziela. Wzdłuż kości policzkowych nakładam róż z Deborah Milano w odcienu 46 Rosa Pesca – ta firma to moje najnowsze odkrycie, ich róże i cienie do powiek mają niesamowitą pigmentację, a cena za taką jakość jest naprawdę niska. Na koniec omiatam twarz pudrem rozświetlającym z L'oréal nr 02 Rose Radieux, z tej samej kolekcji, co korektor. Jeszcze tylko błyszczyk Gloss in Love Lancôme nr 222 i jestem gotowa podbijać świat :-)





Instagram